Modyfikacje CNC

Oś Z i X nowe mocowania łożysk. Trafiłem na fajne i niedrogie cybanty, solidnie wykonane i stwierdziłem że lepsze będą od tych rozwiązań które mam obecnie. Wzrosła znacząco sztywność, prędkości zostały prawie bez zmian. Fabryka o tyle jest fajna że są identyczne więc nie ma problemu z wzajemnym ułożeniem łożysk. Średnica w środku idealnie jak potrzeba 32mm.

Planowanie stołu (ręczne sterowanie ruchem freza), oraz wykonanie kanałów mocujących do trzymania materiałów:

i pierwsza poważniejsza praca, frez grawerski, docelowe wrzeciono 450W:
Film z YouTube

efekt poniżej, było kilka pomyłek co widać ale i tak jest fajnie 😉 Dwa przejazdy z różną głębokością.

Wrzeciono przerobione z wiertarki Celma 450W – miała zjechaną zębatkę i dostała drugie życie. Przerobiona na mini głowicę 0-3,2mm, czyli typowo pod grawerki 😉 i lekkie prace, z czasem muszę coś mocniejszego nabyć do poważniejszych prac na frezy fi8mm. Oczywiście został sam korpus i obroty wirnika mam około 8000. Po godzinie pracy nadal zimna 😉

Dalsze zmiany: mocowanie frezarki górnowrzecionowej do prac ciężkich, przy jej pomocy i frezu stolarskiego 2-piórowego planowany był stół, wyszło gładko jak ze strugarki – nie ma wierszowania, czyli udało się wszędzie uzyskać kąt prosty. Drugie wrzeciono to najnowszy zakup, gdyż przerobiona wiertarka była zbyt delikatna do wielu prac, pojawiało się bicie przy mocniejszym posuwie, winne jest raczej połączenie głowicy z wiertarką śrubą fi4.Nowe wrzeciono ma grubą oś i co najważniejsze profesjonalne mocowanie frezów ER11. Po testach jestem mega zadowolony z pracy, nie ma bicia i pozwala na szybszą pracę. Poniżej dodatkowe wrzeciona i przykładowa praca nowym wrzecionem (400W, 12-40V DC, 3000-12000 obr/min) – największy plus mega cicha, na filmie hałasuje jedynie silnik krokowy od osi Y (ale tylko dla tego że kamerę trzymałem bezpośrednio nad nim 😉

Na filmie najlepiej słychać silnik wrzeciona w momentach gdy silniki krokowe nie chodzą a raczej nie słychać 😉 przy 12V to 3.000 obr/min jest bardzo cichutko.

Modyfikacje 2020

Wiosna:

Z nowym rokiem nowe ulepszenia. Dorobiłem tym razem ze stali 6mm nowy uchwyt pod elektronarzędzia. Zdecydowanie sztywniej bez utraty warunków pracy (obawiałem się wzrostu wagi 😉 Może z czasem reszta plexy zniknie, na pewno trzeba będzie o tym pomyśleć jak pojawią się nowe silniki krokowe i większe prędkości, szczególnie na osi Y (od stołu) bo to głównie ona dźwiga ciężar pracy

Na 2 foto mocowanie już podcięte pod konkretne narzędzia i pomalowane, widać też nowe mocowanie uchwytów do trzymania materiałów, stare rozwiązanie przy mocniejszym dokręceniu wyrywało śruby. Widać też osłonę wałów i śruby na osi Y sprawdza się dobrze, zapętlony materiał przypięty po obu stronach i połączony pod stołem, ruch stołu sam naciąga tkaninę podczas pracy

Dodałem też trochę czujników, Każda oś ma po 2 krańcówki – w razie pomyłki maszyna zatrzyma się gdziekolwiek wyjedzie poza zasięg pola paracy – nie dostana śruby i silniki nagłego obciążenia po zderzeniu z krawędzią ramy. 
Dodałem też czujnik pomiaru długości narzędzia – na skraju zakresu pracy. Dzięki niemu mogę w dowolnym momencie wymienić frez i kontynuować pracę od momentu którego skończyłem, nie martwiąc się że dłuższy lub krótszy frez uszkodzi mi materiał. Zaczyna na takiej samej wysokości – maszyna sama wylicza potrzebny offset.

grudzień 2020:
W końcu poprawiam najsłabsze ogniwo. Oś Y czyli ta oś która rusza stołem i przejmuje cały ciężar materiału i pracy. Silnik wymieniany z 0.9Nm na 2Nm czyli ponad 2x mocniejszy. Największy jaki znalazłem z którym poradzą sobie moje sterowniki (ograniczenie prądu do 2A) oraz w końcu profesjonalne łożyska w obudowie. Liczę na duży wzrost mocy i spadek oporów, w efekcie na znaczny wzrost prędkości pracy.

Przy pracy z posuwem 1000 mm/min tylko oś Y potrafiła mi przy wzroście oporów skrawania wypaść (silnik gubił kroki) stąd zmiana.

Parę kosmetycznych zmian:- usztywniłem oś Y dokładność i sztywność mocno poprawiona, ale niestety przez to trochę większe opory, dlatego wymieniłem silnik na większy. 2 A, 2Nm – sumarycznie szybkość delikatnie wzrosła do 18mm/sek. Jeszcze trochę muszę powalczyć z tą osią, szczególnie przy końcach zakresu, środkiem mogę i do 20mm/sek podgonić, ale ten silnik stać na więcej …  zastanawiam się na wymianą stołu na stalowy, bo ten sklejkowy mam wrażenie że mi gubi liniowość.
– w końcu poprawiłem wysterowanie osi X i Y – znacząco wzrosły osiągi, oczywiście kosztem grzania się silników (obecnie dostają około 90% dopuszczalnego prądu); X prędkość z 18 wzrosła do 30mm/sek (tu jest mega dobrze, ale i opory posuwu są najmniejsze).  Z-etka trochę mniej z 17 na 20 mm/sek
Sumarycznie mogę frezować z prędkością 1100 mm/min czyli 18mm/sek głównie przez ograniczenia osi Y, aczkolwiek i tak to są graniczne prędkości jakie stosuje przy pracy z drewnem i rozsądnym wybieraniem około 2mm materiału na raz. Przy cenniejszych pracach nawet ograniczam się do około 700 mm/min i zbieram do 1mm materiału. W metalach nie próbowałem, ścieżki w płytkach PCB też posuw redukuję mocno nawet do 50% a materiał zbieram około 0,2mmm
tak to na dziś (17XII2020 wygląda)

Na osi Y hałasuje konstrukcja naciągania rolety osłaniającej wałek trapezowy.

Modyfikacje 2021

Dorobiłem nowy czujnik długości narzędzia. Był to zwykły włącznik narażony na zapylenie i zniszczenie mechaniczne,  a teraz ma zwarta obudowę. Wyciąłem oczywiście obudowę z drewna, bo najłatwiej 😉 W środku jest włącznik stykowy ze sprężynką, od spodu magnes. W miejscu mocowania czujki wbudowałem stalową blaszkę do trzymania czujki (przez magnes).

Możesz również polubić…