2022.10.15 Miernik uniwersalny ESR / R / L / C / Freq – 2 poprawiona wersja
Jest to drugie podejście do miernika uniwersalnego na wyświetlaczu Nokia 3310. Od budowy pierwszej wersji minęło 7 lat i miernik ten ewaluował. Nastąpiło wiele zmian na lepsze, pomiary są dokładniejsze. Dodatkowo obecny miernik zaczyna być chimerny, a mi nie za bardzo chce się szukać przyczyny zawieszeń. Zapewne przyczyniła się do tego prowizoryczna obudowa 😉
Długo zastanawiałem się nad kolejną wersją, brałem pod uwage układy pod ATmega i jednak zdecydowałem, że najprościej będzie przebudować posiadaną konstrukcję. Ostatecznie zdecydowałem się na wykonanie projektu od zera, wykorzystując zaledwie kilka podzespołów ze starej wersji, w tym procesor PIC18F2520. Największym plusem jest modułowa konstrukcja. Podstawowa płyta ma pomiar elektrolitów ESR/C i małych R.
Dodatkowe moduły są w formie przypinanych rozszerzeń, nie mamy żadnych ograniczeń w projektowaniu i doborze modułów i tak wszystko policzy procesor. Ja planuję rozbudowę o moduły:
*pomiaru L i C w szerokim zakresie 0,1 pF do 100…240 uF i 10 nH do 0,4 H
*dwa moduły pomiarowe częstotliwości, bezpośrednio do ok. 50MHz i drugi z preskalerem do 1,6 GHz
*moduły pomiaru generatorów kwarcowych i rezonatorów, oparte na pomiarze częstotliwości
Schemat zasadniczo jest zbliżony no poprzedniej wersji http://moje.podlasie.pl/2021/11/23/2015-01-12-miernik-rlc-na-wyswietlaczu-nokia-3310/
z tym ze jak pisałem został tu tylko pomiar elektrolitów + ESR reszta poszła do modułów. Dodatkowo wymieniono wzmacniacz na symetryczny znacząco poprawiając dokładność pomiaru. Oczywiście całością steruje poprawiony program.
Trochę fotek z budowy.
Skończył się fotolakier wiec udoskonalam technikę termotransferu, jestem już blisko ideału. Płytki wyszły przyzwoicie, w fotochemii też zdarzały się podtrawienia i zaniki cienkich ścieżek. Tu ścieżki są OK, a podtrawienia nieistotne. Pady pod SMD bardzo ładne więc idą dalej 😉


Na początek płyta główna. Dawno nie bawiłem się elementami przewlekanymi, a sporo ich mam w zapasie (SMD zabiła kolorowe płytki) więc idzie wszystko w „pełnym” wymiarze (prawda że pięknie to wygląda? 🙂

Czas na panel:


Jak widać udało się. Pierwsze pomiary udane, jeszcze kalibracja – dostrojenie, zamkniecie w solidną obudowę i można zabierać się za moduły.
Moje moduły F1 i F2 to w sumie wycięte ze starej konstrukcji obwody pomiaru częstotliwości, dojdą płytki pomiarów kwarców. Tak to sobie zaplanowałem:

W oryginalnym projekcie moduły są wpinane przez złącza szeregowe Sub-D 9, ja prawdopodobnie połączę je przez przełącznik wieloobrotowy.
Czas na moduł L/C. Zbudowany jest jak w poprzedniej wersji na układzie LM311 dodatkowo został uproszczony przez usunięcie przekaźnika do zmiany zakresu. Po prostu przełączam zakres L lub C za pomocą przełącznika, procesor rozpoznaje, samoczynnie, załączony zakres i przełącza się w odpowiedni tryb pracy.
płytka termotransfer, pierwsze elementy w wersji smd:


montaż modułu l/c i pierwsza próba upakowania płyty głównej do obudowy, wyszła trójwarstwowa kanapka (bez modułu LC):


rzut oka na całość:

Nowością jest podświetlenie (delikatne) wyświetlacza, w ostrym świetle prawie niezauważalne, ale mocno poprawia czytelność w cieniu.

No i rzut oka na jakim jestem etapie, tak jak planowałem zapakowałem wszystkie moduły do środka i wybieram tryb pracy przełącznikiem, procesor rozpoznaje bezbłędnie co będzie liczył. Dodatkowo dodany jest guzik „X” do zawieszania płyty głównej w bezpiecznym trybie na czas przełączenia trybu pracy, w większości przypadków sam wychodzi z zawieszenia po wykryciu przełączenia. Możemy mu w tym pomóc naciskając dowolny guzik.

Obudowa z płytek z odzysku, miałem malować na jednolity kolor ale stwierdziłem że tak wygląda ciekawiej 😉 Pod przełącznikiem pojawi się dodatkowe gniazdo do pomiarów generatorów i kwarców. Prawie gotowy.
I już, film z testów:



