Sezon 2022
Wiosna
Po łagodnej zimie przyszedł czas na odkopanie i cięcie winorośli. Niestety marzec był wyjątkowo ciepły z temp. dochodzącymi do 20 st. w dzień, więc nie można było dłużej czekać.
Kwiecień natomiast to powrót normalnej wiosny z przymrozkami i temperaturami bliżej zera. Sumarycznie wyszło to na dobrze winoroślom, bo spowolniło pękanie pąków, przed nami wszak majowe przymrozki.
Maj – zaczął się ciepło i wszystko ruszyło do przodu. Wzrost jest bardzo nierównomierny nawet w obrębie jednego krzewu, co nie jest dużą wadą, bo jeśli wyrywniejsze latorośle przemarzną to jest szansa że pozostałe to nadrobią. Najlepiej widać to na Biance. Cieńsze i słabsze już mają latorośle nawet z jednym listkiem a te najdorodniejsze niemrawo coś tam próbuje się wybić.



W pierwszej dekadzie maja mieliśmy jeden przymrozek który liznął niektóre krzewy ubijając część pąków tuż nad gruntem, nic nie zabezpieczałem bo miało być +2 st. C. Straty niewielkie.
Drugi przymrozek, zapowiedziany w noc z 17 na 18 maja był trochę bardziej rozległy. Zabezpieczenie było minimalne. Co się dało schować pod wiadra i doniczki zostało przykryte, reszta … zobaczymy czy przeżyje. Było około -1st C.
09/06/2022
Dużo pada i ciepło. To co się wykluło ostro pędzi w górę. Jest kilka krzaczków które nadal się nie obudziły – mają szanse do końca czerwca. Pąki są żywe to może się uda. Na owoc na nich nie liczę ale może przeżyją. Niestety pokłosiem poprzedniej mroźnej zimy, pomimo że ostatnia była łagodna są przemarznięte pnie niektórych krzewów. Prim na 2 metrowych pniach nie wystartował, rok temu rósł marnie co już wskazywało na przemarznięcie. W tym roku pnie wyschły zupełnie i niestety nie widać wilków przy nasadzie nad ziemią. Kordianka w podobnym układzie ~2m pnie (podwójne) to samo ale z jednym ramieniem, drugie ramie sobie radzi dobrze. Są to 2 z 3 które wyprowadzone są na dach w wysokiej formie z podwójnymi ramionami. Alden z tej trójki rośnie dobrze – obydwa ramiona ok.
Szklarnia wymiata i mamy kwitnienie.
10/07/2022
Pogoda na razie jest optymalna i jeżeli się utrzyma będą dobre zbiory. Nic nie pryskane ochronnie, jedynie podany dolistnie magnez (kilka krzewów ma przebarwienia) i poszedł nawóz na glebę.
Prim definitywnie padł, po ścięciu tuż nad ziemią suchy (załatwiała go zima 2020/2021):

Coś zielonego w tym tygodniu się pojawiło. Pytanie nad czy pod szczepieniem. Dopinguje pierwszej opcji, szybko się krzew zregeneruje bo ma solidne korzenie, jeśli pod szczepieniem to będzie niestety podkładka czyli krzew stracony.
Z uśpionymi krzewami czeka się ponoć do końca czerwca zanim je wykarczujemy. Jednak dwie młode winorośle obudziły mi się dopiero w pierwszym tygodniu lipca, więc zasada do poprawki (warto czekać do końca sezonu 😉 Oczywiście to są wilki – pąki wydają się żywe, ale nie wystartowały. Jeśli ten wilk z Prima to Prim a nie podkładka to straty są na poziomie jednej rocznej sadzonki Regenta.
A jak reszta wchodzi w II dekadę lipca:


No i szklarnia:


Koniec lipca. Wostorg już intensywnie podjadany, słodki, do pełni dojrzałości brakuje mu niewiele – jak doczeka bo amatorów podskubywania jest wielu 😉 Pozostałe wchodzą w veraison czyli wybarwianie i też niedługo będzie można podskubywać. W gruncie pierwsze kolory łapie Muscat Bleu i LM.


15.08.22 -W polu kolorów nabierają LM, Muskat Bleu, Regent, Venus i zapewne wiele z jasnych bo czuć słodycz ale trudno uchwycić u nich moment początku wybarwiania 😉
W szklarni już wszystko jadalne – aczkolwiek jeszcze nie w pełni dojrzałe – brakuje typowego dla nich aromatu, ale chyba nikomu to nie przeszkadza bo znikają w oczach. Ostatnia z trójki szklarniowej w pełni wybarwiona (Nadjeżda):

jesień 2022 – podsumowanie sezonu.
Ogólnie nie ma co narzekać, aczkolwiek mogło by być lepiej. Zabrakło słońca w drugiej połowie lata i wszystko wystartowało miesiąc później, co spowodowało że niby wszystko dojrzało, ale brakuje w owocach na polu słodyczy (czyli cukru). Tylko niektóre owoce maja typowy swój aromat, reszta jest po prostu mdła i nijaka w smaku. Szklarnia bardzo uratowała sytuację, duuuży udany zbiór. Wostorg piękny, zdrowy , smaczny, niedługo potem dołączyła czekoladowa – też pychota ale szybko przejrzewa, Wostorg testowo przetrzymane grona prawie do października nadal zwarte i smaczne.
Ostatnia szklarniowa Nadjeźda AZOS jako ostatnia dojrzała – najsmaczniejsza z tej trójki ale już tak długo jak Wostorg nie wytrzymuje, co roku kilka tygodni po dojrzeniu zaczyna pękać zwołując owady.
Przerobowe średnio ale i tak to najlepszy zbiór. Z białych Solaris okolice 20 brix, bianka zapowiadała się słabo i nagle w październiku wyskoczyła z cukrem (warunki dla niej były wyjątkowo korzystne) do okolic 19-20 brix, hibernal z 6 krzaków tylko 2 najstarsze dały cukier do 18-19 brix, pozostałe słabo okolice 15. Na wino poszło około 10kg owoców w sumie z cukrem 19blg. Wyciskałem całe owoce i wyszło tylko koło 4 litry ;( W zimę muszę porządny młynek zrobić.



Czerwone wypadły znacznie lepiej bo Leon Millot dobił do 22 brix i stanowił 1/2 całego zbioru, pozostałe Regent i Rondo słabiej bo pierwsze w okolicach 20 drugi trochę poniżej.
Tutaj nauczony tłoczeniem białego wina – pomimo wzmocnienia, prasa nie wyrabiała próby wyciśnięcia całych owoców (zaczęły puszczać łączenia), zmajstrowałem na szybko namiastkę młynka:


wzmocniłem też prasę ale na tym etapie jeszcze jest nie potrzebna, bo winogrona przechodzą tygodniową macerację.


W sumie wyszło 10 litrów miazgi. Ogólny cukier ładny bo 22 blg, ph3, niestety kwas 18 (stary odczynnik to może być zakłamanie bo w smaku tego nie czuć, chyba że maskuje to wysoki cukier)
Białe dosłodziłem celowo cukrem też do 22blg, bo chcę przerwać fermentacje w trakcie i upolować cos z pół (-wytrawne lub -słodkie)
XII.2022
Sezon 2022 ogłaszam za zakończony. Było dość smacznie z lekkim niedosytem. Odmiany polowe niby dojrzały, ale zabrakło w wielu typowego aromatu. Późny start i brak słońca przy dojrzewaniu zrobił swoje. Aczkolwiek dzięki szklarni podjadać winogrona można było od końca lipca, a polowe do pierwszych poważniejszych przymrozków w listopadzie.
Przerobowe dały dobry cukier i po wyklarowaniu wyszło 8l czerwonego i 4,5l białego wina. Czerwone wino bez dodatku wody i cukru, białe lekko dosłodzone w celu przerobienia na półsłodkie, ale nie przewałem na czas i mam 11% białe wino wytrawne. Obecnie obydwa przechodzą (mam nadzieję) fjm – fermentację jabłkowo-mlekową, w celu zbicia kwasu, z lekką niepewnością bo liczę na reakcje spontaniczną bez wymuszania. Gdy uznam że smak mi odpowiada przerwę wszelkie reakcje ostatecznym siarkowaniem. Niestety ale minimalna dawka siarki jest konieczna, by zachować świeżość i smak.




